X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 14687

Marzenie ślimaka

Marzenie ślimaka

Powolutku, pomalutku drogą sunie ślimak,
A na jego buzi bardzo smutna mina.
Spotyka go jeżyk „cóż to bracie drogi,
Nastrój taki kiepski, w dół spuszczone rogi”.
Ach! Mój przyjacielu, mam ja problem wielki,
A wszystko za sprawą tej oto muszelki.
Bo ja tak jak inni chciałbym mieć dom wielki,
A w nim pokój, kuchnię, okna, drzwi, mebelki.
No a tu jak widzisz, wielka muszla tylko,
Ja zaś marzę o domku, choć przez małą chwilkę.
Drogą szły dwie kury, z nimi pani kaczka,
I we trzy zaczęły pocieszać biedaczka.
Przyfrunęła jaskółka, przyszły dwie ropuchy,
I jak kto potrafił dodawał otuchy.
Tak po krótkiej chwili tłum się zrobił wielki,
A tu pochmurniało lecą w dół kropelki.
Wicher gniewnie huczy, gną się przed nim drzewa,
To już nie kropelki, to straszna ulewa.
Wtem wśród tłumu zwierząt wybuchła panika,
Kto żyw bierze nogi za pas i szybciutko zmyka.
Pani kura wrzeszczy - cóż ja teraz zrobię!
Okna w domu otwarte, dzieci same w ogrodzie.
Zaziębią się biedne, przemoczą ubranie,
Niech no, że ten deszczyk padać już przestanie.
Och! A moje kwiaty – załkała przepiórka,
Zapomniałam je zabrać dziś rano z podwórka.
Srogi wietrzyk nie szczędzi ni jednego listka,
A tak o nie dbałam - na nic praca wszystka!
Ja zaś – rzekła kaczka, na sznurku mam pranie,
Deszczyk nie zostawi suchej nitki na nim.
I suszyć od nowa znów będę musiała,
A tam brudnych rzeczy jeszcze sterta cała.
Tych żalów, lamentów ślimak bacznie słucha,
I tak sobie myśli - nie ma jak skorupa.
Zwinął się cichutko, głowę w muszlę wetkną,
I w świętym spokoju głęboko odetchnął.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.