X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 1126

Zagraj sobie w kulki, czyli moja przygoda z Petanque

Słowem wstępu…

„Zagraj sobie w kulki…” powiedział do mnie kiedyś wicedyrektor Ryszard Gołębiowski dając mi wydruk z maila. Było to w styczniu 2006 roku. Na skrzynkę mailową gimnazjum, w którym pracuję, przysłana została informacja o rozpropagowaniu wśród młodzieży gry w petanque (bule). Autorem wiadomości byli organizatorzy zawodów o nazwie „LIGA ZIG ZAP”, przeznaczonych dla uczniów gimnazjów i szkół podstawowych. Z treści maila wynikało, żeby zapoznać uczniów z zasadami gry, wytłumaczyć przepisy i odesłać swoje zgłoszenie do udziału w rozgrywkach.
Ponieważ pierwszy raz usłyszałem o istnieniu takiej gry, a z natury lubię innowacje w swoim zawodzie, jeszcze tego samego dnia powędrowałem na stronę www.ligazigzap.pl by dowiedzieć się o czym mowa. Ponieważ przepisy wydały się proste, a sama gra interesująca odesłałem maila potwierdzającego chęć udziału w rozgrywkach. Pozostało jeszcze tylko zainteresować młodzież. Nie czekając rozgłosiłem na terenie szkoły informację o naborze chętnych do szkolnej drużyny petanque. I jakże miłym był odzew, kiedy na pierwsze zajęcia zgłosiło się ponad 20 chętnych. Niemniej interesujące było to, że troje z nich już wcześniej miało okazję grać „w kulki”. Wytłumaczenie podstawowych zasad i przepisów zajęło kilkanaście minut, ale wydruki i zdjęcia z Internetu sprowokowały wśród młodzieży pytanie, którego się obawiałem: „Gdzie jest sprzęt?”. Niestety sprzętu jeszcze nie było. A nawet gdyby był, to boisko szkolne przykrywała półmetrowa warstwa śniegu, więc i tak nie dało by się grać. Ale było w szkole bardzo wiele woreczków z kaszą czy grochem, które do nauki podstaw podczas zimy w zupełności się nadawały. Nie warto wspominać jakie były miny gimnazjalistów, gdy wspomniałem o woreczkach, ale z pewnością warto o tym, co działo się pół godziny później. Sala gimnastyczna zapełniła się grupą „bularzy-woreczkarzy”. Młodzi ludzie szybko podzielili się na drużyny, by choć w ten najprostszy sposób poczuć element rywalizacji. Na początku kiepska technika przeradzała się w coraz bardziej precyzyjne i celne rzuty. Od tego dnia „bule” zagościły na parkiecie Gimnazjum nr 3 z Oddziałami Integracyjnymi im. Adama Mickiewicza w Zgierzu.
Minęły dwa miesiące, stopniały śniegi, a organizatorzy „zig zapa” przysłali nam w prezencie 2 komplety metalowych kul do gry w petanque wraz z informacją, że już w kwietniu odbędą się wojewódzkie mistrzostwa „Ligi Zig Zap”. Czasu było niewiele, a wyzwanie interesujące. Warto było powalczyć tym bardziej, że treningi z woreczkami, mimo że średnio atrakcyjne, „wciągnęły” do gry kilkunastu „zapaleńców”. Ale jak tu rozpocząć treningi na boisku dla tak wielu osób mając tylko dwa komplety po 6 kul… Zatem kolejne kroki skierowałem do naczelnej dyrekcji – p. Bożeny Wężyk, której pomysł również bardzo się spodobał i już po kilku dniach mieliśmy 50 kul. Nie pozostało nic innego, jak tylko dźwignąć sprzęt i rozpocząć treningi. I wtedy tak naprawdę wszystko się zaczęło…
Zanim jednak opowiem o naszej dalszej przygodzie, warto zapoznać Was, Kochani Czytelnicy, z samą grą w PETANQUE.

Rys historyczny…

Już starożytni Grecy i Rzymianie grali w gry przypominające petanque. Grecy używali do tego celu okrągłych kamieni, Rzymianie natomiast drewnianych kul pokrytych żelazem. Grecy preferowali grę bardziej siłową, która polegała na wyrzuceniu kul na jak największą odległość, podczas gdy Rzymianie bardziej stawiali na precyzję i umiejętności. To właśnie Rzymianie jako pierwsi zastosowali w grze świnkę (zwaną jackiem lub cochonnet).
Barbarzyńska inwazja spowodowała, że "gra w kule" zniknęła, aby pojawić się jako jeszcze bardziej popularna w średniowieczu. Stała się do tego stopnia popularna, że w XIV w. najpierw Karol IV, a potem Karol V zakazali tej gry poddanym, uważając, że powinni zająć się czymś bardziej pożytecznym niż rzucanie kulami do celu. Później jednak, we wczesnych latach XVI w. gracze znaleźli swojego zwolennika w osobie papieża Juliusza II. Pragnąc powrotu stolicy apostolskiej w ręce Włoch, zebrał najlepszych graczy i uformował drużynę, która miała być niepokonana w rzucaniu kamieniami.
W czasie wojen średniowiecznych wojska często zabawiały się, grając kulami armatnimi. Mocną ostoją gry w petanque były klasztory. Mnisi z lubością oddawali się grze. W czasach nowożytnych gra w kule stała się ulubioną rozrywką mieszczaństwa i arystokracji. Na przełomie XIX i XX w. powstała odmiana gry w kule znana pod nazwą "jeu provencal". Gra stała się tak popularna, że pojawiała się we wszystkich dziedzinach życia codziennego.
Wraz z rozwojem cywilizacji zmieniała się też technika wykonywania kul.
W 1910 roku w Marsylii rozegrano pierwszy oficjalny turniej w petanque.

Zasady gry…

Boules (bule) w wersji sportowej nosi nazwę PETANQUE i jest rozgrywana przez 2 drużyny:
• 3 graczy przeciw 3 graczom zwany wtedy Triplette (każdy gracz ma po dwie kule)
• 2 graczy przeciw 2 graczom zwany Dublette (każdy gracz ma po trzy kule)
• 1 gracz przeciw 1 graczowi zwany Tate-a-tete (każdy gracz ma po trzy kule)


Oprócz kul rywalizujące ze sobą drużyny mają również jedną małą drewnianą kuleczkę, zwaną „świnką, koszonką lub buszonką”, która stanowi „cel” rzutów.

• Przed rozpoczęciem należy wylosować, która drużyna wyrzuci małą drewnianą kulkę o średnicy 25-30 mm (świnkę), na odległość od 6 do 10 metrów.
• Grę rozpoczyna zawodnik z drużyny, która rzuciła „świnkę”, próbując umieścić swoją kulę jak najbliżej świnki.
• Następnie gracz drużyny przeciwnej rzuca kulę mając do wyboru trzy możliwości:
1. celuje jak najbliżej świnki
2. celuje w kulę przeciwnika próbując ją wybić (odsunąć od świnki)
3. stara się przesunąć „świnkę” tak by oddalić ją od kuli przeciwnika.
• Jeśli po rzucie jego kula znajduje się najbliżej „świnki”, to następny rzut należy do drużyny przeciwnej.
• Jeśli natomiast zawodnikowi nie udało się umieścić kuli najbliżej świnki, to jego drużyna gra do momentu, kiedy ich kula znajdzie się najbliżej „świnki” lub do wyrzucenia wszystkich swoich kul, następnie drużyna przeciwna rozgrywa wszystkie kule, które jej pozostały w grze.
• Po wyrzuceniu wszystkich kul obu drużyn następuje koniec pierwszej rozgrywki.
• Punkty zdobywa tylko jedna drużyna, w zależności od tego ile kul ma bliżej „świnki” od kul przeciwnika.
• W jednej rozgrywce możliwe jest zdobycie od 1 do 6 punktów. (punkty z kolejnych rozgrywek są sumowane)
• Koniec partii następuje wtedy, gdy którakolwiek z drużyn zdobędzie 13 punktów.

Na pierwszy rzut oka przepisy wydają się skomplikowane, ale uwierzcie mi – wystarczy wziąć kule do ręki, wykonać kilka pierwszych rzutów, by wszystko stało się jasne i proste.

Przygód ciąg dalszy…

Ale wracając do mojej opowieści… Po długich i wyczerpujących, ale jakże miłych treningach na szkolnym boisku, osiedlowych podwórkach i gdzie tylko się dało, do zawodów wystawiliśmy 2 trzyosobowe zespoły. Mistrzostwa odbywały się w łódzkim Parku „Na Zdrowiu”. Wzięło w nich udział kilkanaście szkół podstawowych i gimnazjalnych z całego województwa. Nasi, bądź co bądź, początkujący gracze radzili sobie świetnie. W kolejnych meczach pokonywali często o wiele bardziej doświadczonych przeciwników. Szczęście nam sprzyjało do samego meczu finałowego, kiedy to rywale okazali się lepsi. I mimo, że na chwilę smutek zagościł na twarzach naszej reprezentacji, a gdzieś „w środku” pozostał niedosyt wygranej, to jednak byliśmy bardzo szczęśliwi z drugiego miejsca w Wojewódzkim Finale „Ligi Zig Zap”.
Jednak radość z tak dobrego wyniku była tylko namiastką tej, która płynęła z naszych serc dzięki poznaniu na zawodach wielu wspaniałych ludzi. Wśród nich uczniów z wielu szkół naszego województwa oraz członków UPKS (Uczniowskiego Parafialnego Klubu Sportowego) BULA – jedynego w województwie łódzkim klubu miłośników gry w petanque, z którego m.in. wywodzą się ubiegłoroczni Mistrzowie Polski Seniorów w kat. Tripletów, którzy reprezentowali nasz kraj na Mistrzostwach Świata w Tajlandii.
Spotkaliśmy się tam z ogromną życzliwością i bardzo sympatyczną atmosferą, otrzymaliśmy wiele ciekawych informacji i fachowych porad dotyczących techniki i taktyki gry.
Do tej pory przyjaźnie z nimi zawarte trwają i rozwijają się poprzez spotkania na treningach, zawodach i szkoleniach.
Zafascynowanie grą w bule przez kilku „zapaleńców” z naszego gimnazjum było tak duże, że już w 2 tygodnie po opisanych wyżej zawodach wyjechaliśmy na Międzynarodowy Festiwal Petanque Open do Jedliny Zdrój. Tam mieliśmy okazję zmierzyć się z amatorami i zawodowcami z Francji, Niemiec, Czech, Słowacji i Polski. Dwa dni prawie ciągłej gry w górskim klimacie i miłej atmosferze dostarczyło nam wielu niezapomnianych wrażeń.
Po powrocie moi podopieczni prawie nie rozstawali się z kulkami. Po kilka razy w tygodniu spotykaliśmy się na osiedlowych boiskach, by doskonalić grę i miło spędzać czas. W kolejnym roku młodzież również wzięła udział w ‘Lidze Zig Zap” (zajęliśmy także II miejsce w finale wojewódzkim), ale także wzięliśmy udział w Mistrzostwach Polski Par Mieszanych (nasze dziewczęta grały w drużynach z mistrzami w tej dyscyplinie sportu) i kilku innych turniejach o nieco mniejszej randze.
Od tego czasu Bule na stałe zagościły w naszej szkole…

Trochę prywaty…

Tak duże zainteresowanie młodzieży grą w petanque mogę „zaliczyć” sobie w poczet ważniejszych zawodowych osiągnięć. Ale nie tylko moi podopieczni polubili tę grę. Ja również zacząłem coraz więcej trenować, zapisałem się do łódzkiego UPKS Bula i zacząłem grać wyczynowo. Zacząłem wyjeżdżać na zawody…do Jedliny Zdrój, Wrocławia, Dzierżoniowa. Każdy kolejny wyjazd był sprawdzeniem samego siebie. Każdy kolejny mecz z lepszym od siebie przeciwnikiem – nie lada wyzwaniem. Każda wygrana – ogromną satysfakcją.
W lipcu 2006 roku miałem zaszczyt uczestniczyć w Kursie Sędziowskim i Trenerskim w Żywcu, prowadzonym przez sławę światowego formatu w dziedzinie petanque - Claude Azema – Prezesa Federation Internationale Petanque et Jeu Provencal (Międzynarodowej Federacji Petanque i Gry Prowansalskiej). Tam uzyskałem Międzynarodowy Certyfikat Trenerski 1 stopnia.
Zdobytą wiedzą i umiejętnościami dzieliłem i dzielę się każdego dnia ze swoimi uczniami, ale także nauczycielami. W kwietniu 2007 roku przeprowadziłem warsztaty metodyczne dla nauczycieli wychowania fizycznego z powiatu zgierskiego na temat: „Innowacje w wychowaniu fizycznym – zapoznanie z przepisami i techniką gry w PETANQUE (bule) w teorii i praktyce”.
Na początku marca tego roku przeprowadziłem podobne warsztaty dla nauczycieli wychowania fizycznego i opiekunów młodzieży niedostosowanej społecznie z ośrodków szkolno – wychowawczych z województwa łódzkiego, których tematem było: „PETANQUE jako sposób na oryginalne spędzanie wolnego czasu i alternatywa dla nudy dnia codziennego”.
Oba te szkolenia sprawiły, że gra w bule stała się bardziej popularna w naszym województwie. Ale ważniejszym ich celem, który w dużym stopniu osiągnąłem, było takie zainteresowanie dzieci i młodzieży grą, by zamiast po papierosy lub alkohol sięgnęły po kulki.

Celowość gry…

Tym co czyni tę grę atrakcyjną jest prostota konstrukcji zasad, brak wymagań co do wybitnych predyspozycji i umiejętności (równie łatwa dostępność dla osób niepełnosprawnych) oraz możliwość gry w różnych warunkach (na sali gimnastycznej, boisku, żwirowym placu zabaw czy piaszczystej wiejskiej drodze).
Jednak najlepszym sposobem na podniesienie wartości tej dyscypliny sportu jest przedstawienie celów, do których powinniśmy dążyć kształcąc dzieci i młodzież w Petanque.
• CELE GŁÓWNE: aktywność fizyczna połączona z precyzją, która preferuje jednocześnie koordynację ruchów i wysiłek w zachowaniu równowagi. Nawet jeśli nie jest to sport wysiłkowy, dzieci męczą się szybko co ogranicza ich zręczność, dlatego musimy odpowiednio dozować wysiłek.
• CELE CZUCIOWE: aktywność w rzucaniu metalowa kulą w sytuacjach skrajnie zróżnicowanych pozwala ocenić i skontrolować w aspektach dostrzegalnych pojęcie masy, siły, odległości, toru lotu.
• CELE EMOCJONALNE: jak każda gra, Petanque dostarcza wiele przyjemności i zadowolenia po udanych akcjach i zagrywkach, które podkreślają indywidualne mistrzostwo zawodnika. Różnorodność akcji, układów, częste zmiany sytuacji czynią grę bogatą w zagrywki techniczne i taktyczne jednocześnie budujące duże emocje wśród zawodników jak i kibiców. Gra jest więc bardzo motywująca dla dzieci i nie tylko. Petanque jest przede wszystkim grą zespołową, co pozwala na rozwój solidarności zespołowej oraz respektu wobec przeciwników.
• CELE SOCJALNE: Petanque jest doskonała aktywnością społeczną. Jest to dyscyplina, którą mogą uprawiać ludzie w różnym wieku. Kontakty towarzyskie podczas zawodów ułatwiają wzajemne poznanie. Gra ta znosi wszelkie bariery ułatwiając przy tym integrację społeczną. Przebieg samej gry zachęca każdego aby podyskutować, posłuchać, powiedzieć swoje zdanie.
• CELE INTELEKTUALNE: strategia i taktyka są ważnymi elementami gry, które wymagają między innymi: uwagi, koncentracji, pracy pamięci i przewidywania jak również kalkulacji i obliczenia prawdopodobieństwa. Są to jak widać operacje umysłowe potrzebne we wszystkich dziedzinach. Celem nauczania jest więc z pewnością odkrywanie Petanque jako dyscypliny sportowej, która pomoże dziecku uwierzyć w swoje możliwości fizyczne i umysłowe a jednocześnie przyczyni się do rozwoju jego osobowości.


Podsumowanie…
Petanque to swego rodzaju odskocznia od popularnych dyscyplin sportowych, które mamy na co dzień. To bardzo oryginalna forma spędzania wolnego czasu, która często łączy pokolenia. Jeśli do tego dodamy, że mogą w nią grać wszyscy, bez względu na predyspozycje i umiejętności sportowe, to nie pozostaje nic innego, jak poznać ją bliżej, nie tylko w teorii.
A jeśli do tej pory nie przekonałem Was, że warto zainteresować się tą grą, to zapraszam na boisko. Weźcie kulki w swe dłonie i pokażcie, że też potraficie. DOBREJ GRY!



BIBLIOGRAFIA:

1. „Petanque – wprowadzenie do zasad’, Opracowanie wydane przez Francuską Federację Petanque i Gry Prowansalskiej pod patronatem dyrekcji Techniki Narodowej i Komisji Narodowej Trenerów F.F.P.J.P

2. http://www.petanque.pl/

3. http://www.bulaklub.pl/

4. http://www.uleboules.pl/


Zainteresowanych zapraszam do współpracy.
Kontakt: e-mail: spooko@o2.pl , tel.: 604 166 031

Autor: Tomasz Miśkiewicz, Gimnazjum nr 3 z Oddziałami Integracyjnymi
im. Adama Mickiewicza w Zgierzu

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2018 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.