Zdarza się, że walczymy
z upływem czasu.
Tuszujemy zmarszczki
i z przyklejonym uśmiechem
chwytamy dzień.
Młodość jest pociągająca,
aż nadto szumi w głowie.
Czas sprawia, że kwiaty
przekwitają,
wydając owoce.
A my — jak je mamy wydać,
gdy wciąż w kwiecie wieku,
z sercem ociężałym troską,
stroimy śmieszne miny?
Jesteśmy wtedy
jak cierpki ocet —
niezadowoleni z jesieni życia.
Moda na odmłodzenie trwa,
czasem trudno odróżnić
matkę od córki.
„Nie chodzi o to, by młodość uciszyć — lecz by nie pozwolić jej zagłuszyć tego, co w życiu głębsze.” – z netu
