X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer: 53935
Przesłano:

Recenzja filmu Jana Komasy pt. "Sala samobójców"

Film Komasy opowiada o problemach współczesnych nastolatków. Ich reprezentantem jest Dominik – uczeń ostatniej klasy szkoły średniej. Rodzice zapewnili mu to wszystko, czego sami nie mieli w czasie swojej młodości, czyli po prostu dobrobyt. Uważali, że uczynią syna szczęśliwym, gdy będzie mógł spełniać wszystkie swoje zachcianki. Dlatego koncentrowali się na zarabianiu pieniędzy, co było bardzo czasochłonne. Większość czasu spędzali w pracy, która stała się dla nich niemal domem, którego nie potrafili stworzyć w miejscu zamieszkania.
Nic też dziwnego, że Dominik odczuwał samotność i stawał się coraz bardziej zamknięty w sobie. Miał kolegów, ale nie było wśród nich przyjaciół. W czasie studniówki doszło do incydentu, który w przyszłości miał negatywne konsekwencje – Dominik skompromitował się i stał się obiektem drwin ze strony bezwzględnych rówieśników. Aby uniknąć szykan, przestał chodzić do szkoły. Znalazł dla siebie alternatywną rzeczywistość w Internecie. Tajemnicza Sylwia zaprosiła go do założonej przez siebie sali samobójców. Gościli w niej wyjątkowo wrażliwi ludzie, którzy szukali ucieczki przed okrucieństwem realnego świata. Bohater odnalazł się w nowej grupie, która stała się dla niego nową rodziną. Intrygowała go zwłaszcza postać Sylwii, która już postanowiła, że odbierze sobie życie (razem z innymi lokatorami sali). Dominik nie planował własnego samobójstwa, szukał wartości, które mogły otworzyć nowe perspektywy na przyszłość. Taką wartością ocalającą mogła być na przykład miłość do przywódczyni wirtualnej grupy. Jednak ona konsekwentnie trwała przy swoich zamiarach. Trudno ocenić, czy polubiła Dominika, czy tylko traktowała go jako narzędzie do pozyskania leków, dzięki którym chciała odebrać sobie życie. Wywierała na chłopaka presję, więc zdobył odpowiednie pigułki, jednak nie zdążył ich dostarczyć dziewczynie...
Film porusza wiele ważnych wątków. Ukazuje świat współczesnej młodzieży (może trochę przerysowany, ale jednak dość prawdziwy). Dominik jest przykładem chłopaka niedojrzałego, bo w domu był rozpieszczany przez matkę i uważał, że wszystko mu się należy. Ojciec nie był dla niego autorytetem, gdyż nie miał kontaktu emocjonalnego z synem – interesowało go tylko zapewnienie mu potrzeb materialnych. Tacy rodzice wychowali niesamodzielnego i niedostosowanego społecznie syna – żyli w przekonaniu, że zrobili dla niego wszystko, aby czuł się szczęśliwy. Nie rozumieli, jakie błędy popełnili i nadal je popełniają. Syn przez dziesięć dni siedział w zamkniętym pokoju, a oni nic o tym nie wiedzieli. Nie interesowali się pragnieniami syna, nie mieli dla niego czasu. Ważniejszy był dla nich fakt nieprzystąpienia przez niego do matury niż zrozumienie problemów Dominika. Niestety, było już za późno, aby naprawić relacje między członkami tej rodziny.
Współczesna młodzież często ucieka do świata wirtualnego. Internet to miejsce wielu możliwości, ale też i pewnych niebezpieczeństw. Młodzi ludzie mający problemy emocjonalne są podatni na wpływ osób poznanych w sieci. Czasami zastępują one rodzinę, jednak najczęściej nie robią tego bezinteresownie. Taka znajomość może być wartościowa, ale czasami kończy się tragedią, jak to było w przypadku Dominika.
Film skłania do głębokich refleksji. Jego siła oddziaływania jest duża ze względu na nowoczesną formę oraz podejmowanie tematów traktowanych jako tabu, więc może wydawać się szokujący, jednak powinien stać się obowiązkową lekturą wszystkich rodziców, którzy mają złudne przekonanie, że życie ich dzieci jest pozbawione problemów.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2026 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.