X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer: 53910
Przesłano:
Dział: Poezja

Umknęły dawne radostki

W imię czego świat mknie jak pendolino,
a my razem z nim...?
gonimy za ułudą i blaskiem
bez sensu i celu.

Szczęścia nie kupimy na targu —
ono jest w nas,
tylko oczekiwaniom powiedzmy: pas.

Zazdrośnie patrzę na dziadków —
ich życie jak cicha modlitwa,
a serca otwarte na oścież.
Mieli radosne twarze
i ciepłe dłonie.

To nic, że na stole drożdżówka
i kubek mleka,
a jednak zwyczajne smaki
najlepiej cieszyły.

Dziś ludzkie pragnienia bywają
jak wilcze głody,
pustosząc nas od środka.

Jesteśmy jak kapryśne dzieci —
bez kompasu krążymy w kółko,
ucząc się drogi
na własnych błędach,
aż w końcu nie wiemy, dokąd wracać.

https://www.youtube.com/watch?v=PVlrYoKuDm0

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2026 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.