tak bardzo potrzeba nadziei,
by zobaczyć światełko w tunelu,
bo tam, gdzie puszy się mrok,
zapada ciemność.
tyle na świecie rozpaczy,
smutku i waśni,
a jednak, patrząc na krzyż,
wierzę w miłość.
zaczynam od początku,
nowy rozdział,
chociaż droga wąska i kręta,
trzeba mi nią stale kroczyć.
przemierzając góry i doliny,
mogę się potykać, upadać i podnosić.
na pewno znajdę cel
tej wędrówki, bo,
patrząc na krzyż,
wierzę w miłość.
tak, Panie – objąłeś cały świat
i przygarnąłeś do siebie,
konając za każdego z nas.
a my — czy nauczymy się kochać...?
jesteśmy jak ziarenka,
które wiatr zasiewa,
tak naprawdę świat jest taki,
jakim go uczynimy sami.
już tu, na ziemi,
możemy dotykać nieba,
jeśli tylko spojrzę na krzyż
i uwierzę w miłość.
Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz 