Uzależnienie od Internetu nałogiem społecznym XXI wieku
Wiek XXI to era katastrof, rozwoju terroryzmu, ocieplenia klimatu, ale również czas dynamicznego rozwoju medycyny i nauk ścisłych, wprowadzania w życie nowych wynalazków, ciekawych odkryć dotyczących życia na innych planetach oraz intrygujących odkryć geograficznych. To również obiecująca era dla cyfrowej informacji i komputerów. Pojawiają się nowe rozwiązania i ciekawe możliwości w cyberprzestrzeni.
Książek nie czytamy już na papierze, ale na monitorze laptopa. Nie wystukujemy żmudnie artykułów naukowych na maszynie do pisania, ale kładziemy palce na miękkiej i ekskluzywnej klawiaturze komputera. Kiedy się pomylimy, nie trzeba przepisywać całej strony, ale kliknąć myszką, by poprawić dane słowo lub „wymazać” je za pomocą jednego klawisza. To wiele ułatwia i daje komfort pisania. Ale to nie jedyne udogodnienia. Pojawia się też nowe, fascynujące narzędzie...
Internet – szybki sposób na znalezienie potrzebnych informacji z różnych dziedzin, pozwala na nawiązywanie znajomości, radzenie sobie z nudą, robienie szybkich i przyjemnych zakupów, umożliwiające kontakt z bliskimi i przyjaciółmi – nawet jeśli mieszkają w innym państwie. To tylko niektóre zalety bycia w Sieci i korzystania z niej. Większość osób korzystających z tego dobrodziejstwa naszego wieku ma tego świadomość, ale niewielu ludzi wie, że ta „światowa pajęczyna” jest produktem technologicznym, który wpływa na kształtowanie ludzkich nawyków i zwyczajów . Co więcej Internet ma wpływ nie tylko na pojedynczego człowieka, ale na całą rzeszę osób spędzających przy nim większość czasu i to nie tylko wolnego.
Okazuje się, że rzeczywistość XXI wieku jest współtworzona przez komputer i Internet. Świat wirtualny stoi na równi ze światem realnym. Cyberprzestrzeń jest dla nas tak ważna i fascynująca, że zapominamy o przyrodzie i realnej przestrzeni, w której żyjemy. To prowadzi do powstania nowego społeczeństwa - społeczeństwa internetowego, poruszającego się i tęskniącego za cybernetycznym wymiarem rzeczywistości.
Pracujemy używając komputera i korzystając z Internetu, wracamy do domu, by odpocząć i znaleźć się w świecie wirtualnym . Czy jesteśmy dzięki temu lepsi, szczęśliwsi, zdrowsi? Raczej nie. Dlaczego więc Internet stał się najważniejszym, nieodzownym narzędziem naszej egzystencji? Trudne pytanie. Postaram się odpowiedzieć na nie.
Warto przyjrzeć się konkretnym dziedzinom i rzeczom, do których połączenie z Siecią jest wykorzystywane. Zacznijmy od gospodarki. Od pewnego czasu podczas debat o ekonomii, i gospodarce można usłyszeć takie pojęcia jak: e-biznes, e-przedsiębiorstwo, e-gospodarka. Zdefiniujmy e-biznes - jest to przedsięwzięcie gospodarcze, którego decydujące funkcje w zakresie zarządzania, finansów, innowacyjności, produkcji, dystrybucji, sprzedaży oraz stosunków miedzy pracownikami i klientami są realizowane za pomocą Internetu .
Nietrudno dostrzec, że biznes elektroniczny staje się coraz bardziej rozpowszechniony i modny. Dzięki Internetowi zarządzanie czy sam kontakt miedzy pracownikami, firmą i klientami staje się wręcz nieograniczony pod względem przestrzennym i czasowym. Coraz częściej widzi się, że nawet osoby zajadające ze smakiem ciastko w kawiarni mają przed sobą włączonego laptopa, z którym odpoczywają lub przy którym pracują. Nie wspomnę już o kawiarenkach internetowych, które wpisały się w panoramę każdego miasta tak jak 30 lat wcześniej bary mleczne czy dużo późniejsze Mac Donaldy. Kiedyś kawiarenka internetowa gwarantowała tym, którzy nie mają dostępu do Internetu w domu, skorzystanie z połączenia z Siecią. Dzisiaj mało kto nie ma swojego łącza. Coraz więcej osób korzysta też z notebook`ów i Internetu bezprzewodowego a nie jak kiedyś z komputera i łącza stacjonarnego. Dlatego kawiarenki często świecą pustkami.
Współczesna cywilizacja sprawia, że coraz więcej rzeczy robimy za pomocą Internetu. Zakupy – jeszcze kilka lat temu poszlibyśmy do sklepu, żeby kupić sobie kurtkę czy buty na zimę. Dzisiaj wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę odpowiednie hasło i już możemy oglądać różnorodne towary od odzieży aż po bieliznę. Ich przekrój cenowy i jakościowy jest jeszcze większy niż w najlepszym nawet sklepie, do którego musielibyśmy pójść, żeby dokonać zakupów. Szkoda na to czasu i wysiłku. Wybieramy to, co nam odpowiada, zamawiamy i przelewem lub za pomocą karty uiszczamy należność. Czekamy 2 dni i odbieramy zamówioną rzecz od listonosza lub pracownika firmy kurierskiej, z którą współpracuje sklep internetowy. Zakupy bez problemu, bez wysiłki i straty czasu.
Podobnie z opłatami za czynsz, wodę czy energię elektryczną. Nie tak dawno trzeba było odstać swoje w kolejce na poczcie. Następnie wypełnić druk, wpłacić pieniądze i zapłacić od tego prowizję. Dzisiaj mamy dostęp do swojego konta bankowego przez Internet. Przelewu dokonujemy w 2 minuty. Płacimy od tego grosze albo nic w zależności od tego, w jakim jesteśmy banku. I jak tu można narzekać na Internet?
Kolejną rzeczą, którą mamy „załatwioną” dzięki Internetowi jest rozrywka. Lubimy np. oglądać filmy. Po co iść do kina, płacić za bilet i słuchać jak siedząca obok nas osoba szeleści papierkami po cukierkach albo rozmawia z kimś. Wystarczy wejść na odpowiednią stronę z filmami i już można oglądać – za darmo, bez problemów i bez wychodzenia z domu. A co jeśli chcę mieć w swoim archiwum dany film? Odszukuję go na stronie dla kinomanów i ściągam też za free. Podobnie jest z muzyka i płytami, które są wrzucane do Internetu. Wirtualny świat jest wspaniały. Ułatwia i urozmaica szare życie w realnym świecie. Pozwala na oszczędzanie pieniędzy, czasu i nie wymaga zbyt wiele wysiłku. Jest też doskonałym sposobem na poszerzanie wiedzy, uczenie się np. języków obcych czy zawiązywanie nowych przyjaźni i znajomości.
Teraz na kursy językowe nie trzeba już biegać na drugi koniec miasta. Wystarczy wykupić kurs realizowany przez skypa i już ma się osobistego lektora i można uczyć się bez wychodzenia z domu. To naprawdę wygodne i bezpieczne.
Po pracy i dodatkowym dokształcaniu przydałoby się porozmawiać ze znajomymi i przyjaciółmi. Trzeba iść do kogoś, żeby go zobaczyć i zagrać w szachy? Ależ skąd. Żyjemy przecież w dobie Internetu. Wystarczy umówić się, że o konkretnej godzinie siądzie się przy komputerze i wejdzie na komunikator Gadu – Gadu albo jeszcze lepiej Skypa. Na tym drugim można się nawet widzieć, jeśli ma się kamerę podłączoną do komputera lub nowszy komputer.
Tyle o dobrodziejstwach Internetu. Co z jego ciemnymi stronami? Coraz więcej słyszy się o nieudanych znajomościach a nawet związkach on-line. Nie są też rzadkością kradzieże, oszustwa czy nadużycia finansowe dokonywane z użyciem Internetu. Nadmiar zakupów, agresywne i brutalne treści zamieszczane w Internecie to tylko niektóre szkodliwe aspekty naszej Pajęczyny.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że korespondencja e-mail każdego użytkownika poczty wirtualnej jest czytana przez odpowiednie programy w poszukiwaniu treści serwowanych przez pedofilów. Niestety, Internet wykorzystują też tego typu przestępcy.
Nie brakuje też w Sieci zdjęć i treści pornograficznych a przecież z Internetu często korzystają dzieci i młodzież bez żadnego nadzoru, bo rodzice pracują i nie mają dla swoich pociech czasu.
Ale to nie koniec negatywnych aspektów Internetu, ponieważ od niego – tak jak prawie od każdej rzeczy można się uzależnić. Wśród osób, które rozpoczynają swoją „przygodę” z Internetem wyróżnia się trzy fazy związane z korzystaniem z sieci :
I. fascynacja dostępem do stron informacyjnych i rozrywkowych oraz możliwościami rozmowy i kontaktu z użytkownikami wirtualnej rzeczywistości
II. rozczarowanie i zmęczenie Internetem, gdy wpisuje się on w codzienny rytm i przestaje być nowością
III. równowaga między fascynacją a znudzeniem- odpowiedzialne i właściwe podejście do korzystania z Sieci.
Patologiczne korzystnie z Internetu wskazujące często na początek uzależnienia wiąże się z zatrzymaniem się użytkownika na fazie pierwszej – fascynacji, która wzrasta i niestety nie mija tak jak dzieje się to w naturalny sposób u osób, które wcześniej nie korzystały z tzw. dobrodziejstwa Sieci.
Wiele osób jest nieświadomych swojego uzależnienia. Często pierwszym objawem tego, że coś jest nie tak staje się oszukiwanie bliskich czy przyjaciół, gdy pada pytanie o to ile czasu dana osoba spędza korzystając z Internetu. W języku polskim używa się kilku określeń wskazujących na chorobliwe korzystanie z Sieci: nadużywanie Internetu, kompulsywne używanie Internetu, siecioholizm, infoholizm, internetoholizm, internetozależność . W pracach amerykańskich psychologów, którzy prowadzą liczne badania nad zjawiskiem uzależnienia od Internetu funkcjonują nazwy: Internet Addiction Disorder, Internet Addiction Syndrome, Internet Abuse oraz Compulsive Internet Use, Pathological Internet Use .
Istnieją kryteria diagnostyczne, które pozwalają na ustalenie czy ktoś jest uzależniony od Internetu - np. kryterium Goldberga , w którym czytamy, że zaburzone korzystanie z Sieci może prowadzić do uszkodzeń lub zaburzeń klinicznie znaczących, jeśli przejawia się występowaniem trzech lub więcej objawów spośród niżej podanych, w jakimkolwiek momencie w ciągu dwunastu miesięcy.
Do objawów tych należą:
Ttolerancja- dążenie do zwiększenia czasu połączenia z Internetem, aby osiągnąć oczekiwany stopień pobudzenia. Widoczne zmniejszanie się efektu oddziaływania tej samej ilości czasu spędzonego na surfowaniu po Internecie.
Odstawienie – abstynencja – przerwanie lub ograniczenie długich sesji połączenia z Internetem, które skutkuje: pobudzeniem psychomotorycznym, lękiem, obsesyjnym myśleniem o Internecie, fantazjami lub snami na jego temat, celowymi lub mimowolnymi ruchami palców jak przy pisaniu na klawiaturze. Każdy z wyżej wymienionych kryteriów może powodować zaburzenia lub uszkodzenia w obszarze społecznym, behawioralnym lub jakimś innym – istotnym dla funkcjonowania. Korzystanie z Internetu lub innych usług sieciowych staje się środkiem do złagodzenia lub uniknięcia objawów odstawienia.
Symptomami odstawienia mogą też być zachowania takie jak: łączenie się z Internetem częściej i na dłużej niż było to planowane, nawrót pragnienia i nieudane próby zaprzestania lub zwiększenia kontroli nad korzystaniem z Sieci, poświęcanie dużej ilości czasu na korzystanie z Internetu, zawieszenie lub zmniejszenie ważnych działań społecznych, zawodowych czy rekreacyjnych z powodu dłuższego korzystania z Internetu. Kolejnym zachowaniem mogącym wskazywać na uzależnienie od Internetu jest surfowanie po Sieci mimo trwających czy narastających dolegliwości fizycznych, problemów społecznych, zawodowych czy psychologicznych.
Często te problemy czy też dolegliwości są wynikiem długiego korzystania z Internetu. Zalicza się do nich: bezsenność, kłopoty relacyjne i rodzinne, niepunktualność, zaniedbywanie różnych obowiązków np. zawodowych oraz samotność i poczucie niezrozumienia i opuszczenia. Do tego często dochodzą zmiany nastroju, problemy wynikające ze stresu oraz kłopoty z planowaniem czasu, które z powodu uzależnienia wynika się spod kontroli.
Dzięki badaniom prowadzonym w związku z osobami korzystającymi z Internetu wyróżniono typy osób uzależnionych od Sieci :
- osoby przeszukujące bez określonego celu strony internetowe
- gracze internetowi
- poszukujący pornografii w Internecie
- komunikujący się z innymi przez Internet (za pomocą poczty elektronicznej, grup dyskusyjnych, chatów)
- uczestnicy aukcji, licytacji, handlu w Internecie.
Uzależnienie od Sieci jest ogólna nazwą określającą różne, bardziej szczegółowe patologie internetowe np. socjomanię, erotomanię czy bezpieczniej brzmiące przeciążenie informacyjne.
Socjomania polega na uzależnieniu się od internetowych kontaktów społecznych. Osoby z takim uzależnieniem mają problem z kontaktami społecznymi opartymi na realnym kontakcie i bezpośrednim spotkaniu z drugą osobą. Są nieśmiałe albo boją się konfrontacji z drugim człowiekiem. Może to być spowodowane chorobliwą nieśmiałością lub zaburzoną samooceną i kompleksami. Niekiedy jest to wynikiem urazu, dysfunkcji lub choroby.
Osoby takie potrafią wiele godzin spędzić na chatach lub forach dyskusyjnych dzieląc się swoimi przemyśleniami i ciesząc się z rozmowy w rzeczywistości wirtualnej. Powoduje to coraz większe zanikanie u nich zdolności do zwykłych kontaktów społecznych w świecie realnym. Zanika u nich również zdolność do odczytywania komunikatów niewerbalnych związanych z mimiką, gestami, zmianą tonacji głosu itp.
Erotomania internetowa polega na rozmawianiu na forach i chatach na tematy związane z seksem, oglądaniu filmików, zdjęć i korzystanie z innych treści pornograficznych dostępnych w Internecie. Jest to szczególnie szkodliwe dla młodzieży oraz osób niedojrzałych emocjonalnie.
Przeciążenie informacyjne następuje, gdy dochodzi do mózgu zbyt wiele informacji np. gdy ktoś dyskutuje w tym samie czasie na różnych forach na zupełnie inne tematy i stara się zdążyć ze zrozumieniem informacji zwrotnych przysyłanych mu przez uczestników dyskusji.
Bardzo niebezpieczne jest uzależnienie od gier komputerowych, które najczęściej dotyka dzieci i młodzież. Gry online fascynują najbardziej, ponieważ gracz, dzięki połączeniu internetowemu gra z druga osobą a nie z komputerem jak w przypadku gier kupowanych w sklepach. Ma poczucie rywalizacji i prawdziwego przeciwnika - człowieka nie sztucznej inteligencji (komputera).
Gry online powodują u młodych ludzi agresję, którą rozładowują w świecie rzeczywistym. Gry z bardzo realistycznymi rozwiązaniami przestrzennymi i graficznymi wprowadzają niedojrzałe emocjonalnie osoby w wirtualny świat tak bardzo przypominający realność, w której człowiek na co dzień żyje. Gry takie pozwalają na ucieczkę przed własnymi problemami, dyktują jednak graczowi prawa, zasady, w myśl których on sam ma walczyć o prawdę, wymierzać sprawiedliwość. Prawa rządzące w świecie gier pozwalają na zabijanie i niszczenie. Przyzwyczajają dzieci i młodzież do widoku śmierci i krwi. Oswajają z widokiem czyjegoś cierpienia i bólu. Co więcej wymagają od gracza refleksu, okrucieństwa, bezrefleksyjności. Czy to może wpływać pozytywnie na kogokolwiek? Bez względu na dojrzałość i stopień wrażliwości po jakimś czasie gra „wciąga”, prowadzi do poczucia utraty przemijania czasu, odrealnia. I jeszcze zasada dawania bohaterom gier kilku żyć. Dziecko spędzające wiele czasu przy takiej grze i wracające do niej każdego dnia np. po powrocie ze szkoły zaczyna wierzyć w to, co gra podaje za prawdę. U dziecka nie następuje oddzielenie świata wirtualnego od realnego. Ma z tym problem również młodzież a nawet po jakimś czasie ludzie dorośli.
Gry internetowe dają rodzicom poczucie, że ich dziecko jest w domu, nie chodzi z kolegami nie wiadomo gdzie. Jest bezpieczne, bo siedzi przed komputerem w swoim pokoju. Nic złego nikomu nie zrobi i jemu samemu nie stanie się krzywda.
Dorośli uważają, że ich dziecko jest bezpieczne, bo jest blisko a oni mogą spokojnie zająć się pracą w domu, sprzątaniem i swoim wypoczynkiem. Często nie zdają sobie sprawy z tego, jakie zmiany zachodzą w emocjonalności i myśleniu ich dziecka. Jakie niebezpieczeństwo grozi ich latorośli, gdy następuję w nim przewartościowanie tego, czego je uczyli i co jest dobre i istotne w realnym świecie.
Dodatkową rzeczą jest zaburzenie cyklu okołodobowego, które przy tzw. siedzeniu w Internecie może dotykać w takim samym stopniu dzieci, jeśli nie są przez rodziców pilnowane, by w nocy spały, jak i dorosłych. Osoby spędzające wiele czasu korzystając z Internetu, siadają do komputera po powrocie ze szkoły, pracy, wywiązaniu się z koniecznych obowiązków a więc wieczorem. Zarówno gry online jak również chaty, fora dyskusyjne, komunikatory są oblegane przez użytkowników wieczorem i w nocy, bo gdy dobrze się gra lub rozmawia to nie chce się tego przerywać. Później nie kontroluje się już mijającego czasu. Kiedy z bolącym kręgosłupem, obolałymi stawami i zaczerwienionymi oczami wstaje się od komputera, okazuje się, że zaczyna świtać. Trzeba szybko wziąć prysznic i biec do pracy. Przez cały dzień czuje się zmęczenie, senność, wiele rzeczy zaczyna drażnić i sprawiać trudności. Kiedy po ciężkim dniu wraca się do domu i marzy o spokoju, okazuje się, że dziecko ma problem z pracą domową a współmałżonek jest z czegoś niezadowolony. Wybuchają awantury, jest wzajemne oskarżanie się i żal.
Wytchnienie da dopiero rozmowa na chacie a o złych emocjach uda się zapomnieć w trakcie gry internetowej. Tak tworzy się błędne koło, z którego po pewnym czasie jest bardzo trudno się wydostać. Świat realny przestaje być ważny to on jest niczym konieczna, ale męcząca rzeczywistość, do której osoba uzależniona od Internetu wraca na określoną liczbę godzin, a później ucieka z niego i chroni się w świcie wirtualnym, w którym jest rozumiana, akceptowana. Wraca do świata, w którym nikt nie ma do niej pretensji. Do świata, w którym czuje się bezpiecznie i u siebie. Bliscy, znajomi, przyjaciele z realnego świata stają się wrogami, bo za wszelką cenę chcą przekonać osobę uzależnioną, że wyrządza sobie i innym krzywdę. W mniemaniu osoby uzależnionej robi tylko zamieszanie i chce jej odebrać miejsce, które jest dla niej azylem.
Uzależnienie od Internetu wywołuje wiele chorób i dolegliwości np. powoduje zaburzenia koncentracji uwagi, spowalnia myślenie, zaburza kontrolowanie popędu. Prowadzi często do pogorszenia się wzroku, stanów zapalnych, pieczenia i swędzenia oczu. Wywołuje bóle pleców, kręgosłupa, przedramion i przegubów. Przy złym ustawieniu klawiatury osoba spędzająca dużo czasu na korzystaniu z niej może mieć niedokrwienie rąk oraz bolesne ich skurcze. U osób spędzających dużo czasu w Internecie wrasta podatność na infekcje ze względu na kurz.
Biorąc pod uwagę te negatywne skutki związane z wprowadzeniem w nasze życie Internetu trzeba zapytać czy było warto? Podsumujmy krótko- jeszcze raz co wiąże się z uzależnieniem od Internetu. Jaką płacimy za nie cenę? Jakie są jego skutki?
Uzależnienie od Internetu potęguje stres związany z niedopełnieniem obowiązków zawodowych i tego, czego oczekują: rodzina, przyjaciele, pracodawca.
Pojawiają się negatywne emocje niepokój, złość, gniew, agresja. Osoba z uzależnieniem zaczyna nerwowo i negatywnie reagować na wszystko, co ją otacza i co wymaga od niej poświęcenia czasu, koncentracji, wysiłku czy uwagi.
Szwankuje życie społeczne, dochodzi do konfliktów w rodzinie. Brakuje czasu na spotkanie z przyjaciółmi i znajomymi oraz na relaks, który jest najlepszym lekarstwem na zdystansowanie się od problemów i stres.
Cena płacona za dostęp do szybkich informacji, możliwość kontaktu z innymi osobami bez względu na odległość oraz dostęp do miłej rozrywki, wydaje się jednak wysoka. Czy jednak Internet sam w sobie jest dobry lub zły? Czy możemy mówić o jego aksjomatyczności? Myślę, że nie.
Internet, podobnie jak komputer, telefon komórkowy, MP3 czy telewizor plazmowy sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły. Jest tylko narzędziem przeznaczonym do użytku człowieka. To człowiek nadaje mu wartość. Wykorzystuje go dla dobra swojego i innych osób lub czyni go narzędziem przestępstwa tak jak np. hakerzy.
A co osobami uzależnionymi od Internetu? W tej chwili nie ma jeszcze dla nich terapii odrębnej od takich uzależnień jak alkohol, narkotyki, hazard czy praca. Przyczyny i skutki pozostają takie same i w podobny sposób się je leczy a później, mając ich świadomość podobnie się z nimi do końca życia walczy.
Być może tak jak osoba uzależniona mówi na mitingu: „jestem alkoholikiem” trzeba, aby osoba uzależniona od Internetu powiedziała sobie: „jestem intenetoholikiem” albo „siecioholikiem”. Czy to już pomoże – nie, ale to pierwszy krok, w którym przyznaje się, że ma problem i potrzebuje wsparcia i pomocy, bo sama nie umie sobie poradzić .
Wiek XXI jest niewątpliwe dobą Internetu i niestety uzależnień związanych z Siecią. Uzależnienie to przestaje być zjawiskiem marginalnym, staje się nałogiem społecznym. Trzeba mieć tego świadomość i w mądry oraz umiarkowany sposób podchodzić do korzystania z Internetu, bo każdy nadmiar może być szkodliwy.
Omówienie
Tekst wprowadza czytelnika w realia XXI wieku. Informuje o roli, jaką we współczesnej rzeczywistości pełni Internet. Mówi o dobrych i złych stronach Sieci oraz o tym jak człowiek może wpaść w tę „pajęczynę”.
Podaje kryteria, według których można rozpoznać u siebie uzależnienie od Internetu. Opisuje stany i dolegliwości towarzyszące temu uzależnieniu. Zastanawia się nad wartością Internetu dla współczesnego człowieka.
W zakończeniu dokonuje podsumowania i odpowiada na pytania postawione w publikacji.
Bibliografia:
1. G. Guerreschi, Nowe uzależnienia, Kraków 2005, ISBN 83-60082-45-6.
2. Zachowania ryzykowne i szkodliwe dla zdrowia, red. N. Ogińska-Bulik, Łódź 2010, ISBN 978-83-7405-491-1.
3. Nowe oblicza uzależnień, red. E. Łuczak, Olsztyn 2009, ISBN 978-83-7299-610-7.
4. Cyberuzależnienia. Przeciwdziałanie uzależnieniom od komputera i Internetu, red. E. Mastalerz, Kraków 2006, ISBN 83- 920051-6-3.
5. A. Augustynek, Uzależnienia komputerowe. Diagnoza, rozpowszechnienie, terapia, Warszawa 2010, ISBN 978-83-7641-146-0.
